Doradztwo Wizerunkowe/ Rozwój osobisty/ Barbara Kohlbrenner
Barbara Kohlbrenner – doradca wizerunkowy, coach, stylistka – pomaga budować wizerunek spójny z osobowością i stylem życia.   Oferuje sesje coachingowe oraz metamorfozę, zakupy, przegląd szafy. Wejdź i zbuduj ze mną swój styl! | barbarakohlbrenner.pl

ARCHIWUM

Kategoria: Kobieta

Strach ma wielkie oczy, czyli o podejmowaniu wyzwań

Temat na ten wpis pojawił się całkiem przypadkowo. Szukając zdjęć na osiemnaste urodziny mojego syna (tak, tak! mój młodszy syn ma już 18 lat!), natknęłam się na fotki ze szkoły Stylu Moniki Jaruzelskiej pod patronatem ELLE Polska, którą ukończyłam w 2011 roku.

szkoła stylu moniki jaruzelskiej
monika jaruzerlska

Wróciłam pamięcią do tego doświadczenia – we wspomnieniach pojawiły się zajęcia z tematyki niezbędnej do pracy doradcy wizerunkowego. I tak uczyłam się tam tajników profesjonalnych sesji zdjęciowych, zajęcia z makijażu prowadziła nieżyjąca już Gonia Wielocha (zmarła na raka), za personal shopping odpowiadała Dagmara Radzikowska – ceniona stylistka m.in. Dagmary Radzikowskiej, autorka książki „Modnie i wygodnie. Jak trampki weszły na salony” ,Monika Jaruzelska wprowadziła mnie w temat tworzenia stylizacji przez „pryzmat psychologii”. Uczestniczyłam w spotkaniach z Łukaszem Jemiołem, Anią Orską-projektantką biżuterii i wieloma innymi fascynującymi ludźmi. Marta Kalinowska- ówczesna szefowa działy mody w Elle Polska- „rzuciła mnie na głęboką wodę” podczas pierwszych zajęć warsztatowych. Bez przygotowania miałam wybrać modelkę ( ważny był tu cały koncept, typ urody dopasowany do ubioru), w 20 minut wybrać z gąszcza ubrań i dodatków i skomponować stylizację, a następnie uzasadnić wybór. Już wtedy wiedziałam, że to moja bajka. A słowa szefowej działu mody tak prestiżowego magazynu: ” To jest stylizacja godna francuskiego Vogue”, tylko mnie w tym utwierdziły.

łukasz jemioł


Te wspomnienia były przyczynkiem do tego, aby podzielić się z Wami głębszą refleksją na temat życiowych zmian i podejmowania decyzji. Przez prawie 20 lat pracowałam w korporacjach, w branżach w ogóle nie związanych z rynkiem modowym. Nie wiedzieć kiedy stuknęła mi 40-stka 😉 i czułam, że potrzebuję zmiany. Zaczęłam zastanawiać się co dalej z moją drogą zawodową, kalkulowałam ile jeszcze mogę „wycisnąć” z korporacji. Odbyłam dziesiątki szkoleń od marketignu i public relation po zarządzanie pracownikami. Potem przyszły pytania dotyczące tego czego potrzebuję, dzięki czemu będę czuła się spełniona… Oczywiście pojawił się lęk. Ogromny.

Wiedziałam, że muszę zrobić pierwszy krok, ale mimo to nadal stałam w miejscu. Marzyłam o całkowitej zmianie pracy, ale strach brał górę. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji, z perspektywy czasu, mogę podzielić się moim doświadczeniem i przemyśleniami.

Marzysz, jak wiele możesz zrobić, ale nie sięgasz po to, czego potrzebujesz. Boisz się i pozostajesz przy tym co dobrze znasz. Tak jest wygodniej, a zmiany są trudne. Jednak nic dobrego nie rodzi się z komfortu. Dyskomfort mniejszy lub większy i masa wątpliwości pojawią się na pewno. Przygotuj się na to.

Prześledź skąd bierze się Twój lęk. Zapoznaj się z mechanizmami psychologii zmiany. Na początku jest ekscytujący etap – przewidujesz korzyści, wizualizujesz je sobie. Niestety szybko dochodzi do tzw. regresji, czyli pojawia się zwątpienie, przerażenie i negowanie zasadności zmian. Uważaj na ten etap! Tu dużo osób się poddaje. Potem jest tylko lepiej – następuje przełom, w którym dochodzi do podjęcia decyzji, a wraz z nią gotowość do działania. Widać światełko w tunelu. 😉 Ostatni etap to wprowadzenie zmian w życie.
Warto również wiedzieć skąd bierze się lęk. Główne powody to strach przed porażką, wrażliwość i brak odporności na zmianę otoczenia, niechęć do podejmowania ryzyka oraz nasi rodzice, którzy będąc nadopiekuńczymi, sami bali się zmian i chronili nas przed nimi.

WYJDŹ ZE SWOJEJ STREFY KOMFORTU! 
Wiem jakie to trudne, ale jeszcze raz powtórzę – nic dobrego i wartościowego nie rodzi się z komfortu. Błędem jest oczekiwanie innych efektów, przy powtarzaniu tych samych zachowań. Nawet jeśli Ci się nie powiedzie, będziesz mogła/będziesz mógł powiedzieć sobie, że spróbowałaś/spróbowałeś. Pomyśl, co powiesz sobie po kolejnych latach marudzenia i braku podjętych kroków? Lepiej już teraz poszukaj argumentów, które utwierdzą Cię w „nicnierobieniu”.

Głównym powodem, dla którego warto wyznaczyć sobie cel, jest to, co taka decyzja z Tobą robi, abyś go osiągnął. To jak ta decyzja Cię kształtuje, będzie zawsze o wiele większą wartością niż to co, co dostaniesz. – Jim Rohn

Są jeszcze inne powody, dla których warto wkładać trud w życiowe zmiany. Kiedy świat tak szybko się zmienia, nauka nowych rzeczy to już konieczność. Jeśli przestajesz się rozwijać, Twoje życie się zatrzymuje. Bez zaangażowania nie poczujesz prawdziwego smaku życia. A smak życia to nie tylko sukcesy, to także porażki. To Ty kreujesz swoją rzeczywistość i samą siebie/samego siebie. Od Ciebie zależy czy podążasz za potrzebą samorealizacji czy tłumisz ją w sobie. Zaakceptuj więc zmiany w swoim życiu i potraktuj je jak trening interpersonalny. 😉

Co więcej, otwartość i ciekawość przynoszą sporo korzyści zdrowotnych, osobistych i zawodowych. 🙂 I tak badania pokazują, że uczenie się do późnej starości może pomóc w opóźnieniu symptomów choroby Alzheimera, nauka gry na nowym instrumencie może powstrzymać utratę mocy poznawczych, a nauka trudnych nowych umiejętności w podeszłym wieku wiąże się z poprawą pamięci.Dodatkowo, osoby wykazujące się ciekawością poznawczą prawie zawsze sprawiają wrażenie szczęśliwszych i bardziej zaangażowanych społecznie i zawodowo niż osoby, które nie mają tych cech.

Czy jest jakaś złota rada na przezwyciężenie lęku przed zmianą? Owszem! Jedyny sposób to stawić mu czoła. Zacznij robić to co budzi w Tobie lęk i dyskomfort. Gwarantuję, że kiedy to zrobisz poczujesz napływ wewnętrznej siły. I tego Ci życzę! Nie odkładaj marzeń na później! Ja taką drogę przeszłam, zaczęłam robić to, co kiedyś było niemal moją traumą, a teraz wychodzi mi to całkiem nieźle, więc moje poczucie mocy, sprawczości i satysfakcji poszybowało mocno w górę.

A jeśli potrzebujesz wsparcia w określeniu swoich celów i wyznaczeniu ścieżek, którymi chcesz podążać – zapraszam na coachingową konsultację.
Napisz: barbara@kohlbrenner.pl lub zadzwoń: 602 717 800

Domowy strój może być stylowy i kobiecy

Jakiś czas temu dostałam wiadomość od jednej z moich czytelniczek. Pozwólcie, że ją tutaj przytoczę:

„Basiu może napiszesz o tym, jak powinniśmy my kobiety wyglądać w domu. Często jest tak, że na zewnątrz wyglądamy pięknie. Przychodzimy do domu wkładamy sprane dresy, wiążemy włosy w kucyk. Gdzie jest nasza kobiecość?To przecież tu w domu najczęściej jest nasza druga połówka, dla której chcemy wyglądać pięknie, która oczekuje od nas czegoś więcej. Co zrobić, aby wykonując obowiązki domowe nie stracić na seksapilu i być równie piękną, ale inaczej.
pozdrawiam
mama 3 chłopców, w tym 3 miesięcznego Tymka”

Postanowiłam zmierzyć się z tematem i przygotowałam dla Ciebie kilka wskazówek dotyczących domowego  stroju.

Rzeczą oczywistą jest, że we własnym domu chcemy, aby było nam wygodnie. Ubrania, w których wychodzimy do pracy, po zakupy czy na wieczorne wyjście muszą, czy tego chcemy czy nie, spełniać określoną społeczną rolę. Na własnym terytorium pozwalamy sobie na dużo więcej. Stawiając komfort na pierwszym miejscu, zdarza się jednak zapominać o kwestiach „wizerunkowych”. Ostatnio usłyszałam, że w domu kobieta powinna wyglądać najpiękniej, ponieważ to tam patrzą na nią partner oraz dzieci, które uczą się w ten sposób stylu i dbania o siebie. Nie do końca się z tym zgadzam. Nie chcę, aby ten wpis wybrzmiał tak, że zawsze masz wyglądać „idealnie”. Przestrzeń na pewne „niedociągnięcia” (różnego rodzaju, nie tylko te dotyczące wyglądu) powinna stale gościć w Twoim życiu. Z drugiej strony, to jak wyglądasz i co masz na sobie, wpływa na samopoczucie. Czasami dobry wygląd może w łatwy i szybki sposób wpłynąć na nastrój i poczucie własnej wartości.

Tak jak właściwie w każdej kwestii, najlepsze będzie znalezienie złotego środka pomiędzy atrakcyjnym wyglądem a brakiem dbałości o siebie. Mam nadzieję, że w tych poszukiwaniach pomogą Ci poniższe punkty.

1. W domowych pieleszach wygodnie i modnie

W domu chcemy czuć się swobodnie i komfortowo. Po całym dniu, wygodny, luźny strój sprzyja odpoczynkowi. Nie znaczy to jednak, że masz wyglądać niedbale i byle jak.

>>>Zerknij tutaj na przykładowe stylizacje<<<
Wybrałam stylowe i kobiece zestawy. Mam nadzieję, że Cię zainspiruję.

Zacznijmy od bielizny – miękkiej, wygodnej, oddychającej, bez usztywnień. Odłóż push-up’y i postaw na sportowe staniki bez fiszbin.

Wygodne spodnie to nie tylko powyciągane dresy – do wyboru masz joggersy, czyli taką bardziej miejską wersję spodni dresowych, np. z modnymi teraz lampasami po bokach. Jeśli interesuje Cię bardziej elegancka forma spodni dresowych – możesz wybrać te welurowe.

Latem, do domowych stylizacji wybieraj lekkie bawełniane sukienki, np. marki by Insomnia.

Ważna jest również bielizna nocna – na piżamę warto narzucić gustowny szlafrok, tak aby ze spokojnym sercem móc otworzyć drzwi niezapowiedzianym, porannym gościom. Wiele sieciówek ma naprawdę piękne szlafroki i peniuary. Ja jestem fanką marki Oysho.

Zakładam, że po domu nie chodzisz w butach, tak jak na amerykańskich filmach. Jeśli nie lubisz kapci, które teraz można znaleźć w każdej sieciówce, spróbuj znaleźć dla siebie miękkie mokasyny lub baleriny. Uważam jednak, że kapcie też mogą być piękne, zdobione pomponikami albo puszkiem.  Zależnie od pory roku, zimą wybieram cieplutkie i milutkie bambosze, a latem japonki.

2. Wykorzystuj stare ubrania

Przyjęło się, że stare ubrania, które już nie nadają się do pracy i na tzw. „wyjścia” wykorzystujemy w domu. To dobry pomysł, pod warunkiem, że nie są poplamione, porozciągane i dziurawe. Ubieraj się tak, że nie będzie Ci wstyd otworzyć drzwi kurierowi.

3. Osobna półka na ubrania „po domu”

To rozwiązanie wiele ułatwia. W swojej szafie zrób miejsce na ubrania do noszenia w domu. Stwórz swoją mini bazę stylizacji, w których będziesz czuła się i komfortowo i atrakcyjnie. Luźne koszule, np. jeansowe, oversizowe t-shirty, dresowe sukienki i tuniki, wygodne spodnie – to wszystko powinno się tam znaleźć. Uwaga – błagam, leginsy traktuj jak rajstopy, a nie jak spodnie.

Uważaj też aby półka z ubraniami „po domu” nie rosła do niebotycznych rozmiarów. Przeglądając szafy u klientów, widzę, jak im trudno się czegoś pozbyć, więc próbują odkładać na półkę „rzeczy po domu, do ogródka”, ale tak naprawdę wystarczy mieć 3-4 porządne zestawy. I tak sięgamy po to, w czym czujemy się najbardziej komfortowo.

Te wszystkie elementy powinny pozwalać na łączenie ich w różne komplety.
Zadbaj więc o spójną kolorystykę, najlepiej taką, którą lubisz i nosisz na co dzień.

4. Indywidualny styl w domowych stylizacjach

Wcale nie musi być tak, że w domu przeistaczasz się w zupełnie inną kobietę. Jeśli opracowałaś swój własny styl i do codziennych stylizacji przemycasz jego elementy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w domu również się one pojawiły. Mogą to być kolory, które lubisz czy dodatki np. ulubiony łańcuszek, opaska do włosów  lub sposób w jaki się malujesz np. kreska na oku.

5. Samopoczucie najważniejsze 

Pamiętaj, nie daj się zwariować. Nie chodzi o to, abyś była niewolnikiem ubrań, jednak wygląd znajduje się wśród czynników, które mają wpływ na samopoczucie. Ma znaczenie to w czym śpisz, to co zakładasz w wolny dzień. Szczególnie jeśli pracujesz w domu, ważne będzie jak prezentujesz się przed samą sobą.

6. Materiał przede wszystkim

Wybieraj ubrania (nie tylko te do domowego użytku), które są z naturalnych materiałów.Bawełna sprawdzi się najlepiej. Poliester i poliamid nie przepuszczają powietrza, nie odprowadzają wilgoci, elektryzują się. Wyjątkiem jest sportowa odzież, która mimo, że jest ze sztucznych włókien, skonstruowana jest tak, by przepuszczać powietrze i odprowadzać wilgoć.

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Ciekawa jestem w jakich ubraniach najlepiej czujesz się w domu? Czy robisz sobie makijaż? Dla pierwszej osoby, która wyśle mi mailem domową stylizację mam małą niespodziankę! 

Barbara Kohlbrenner
doradca wizerunkowy & trener rozwoju osobistego
tel.:  +48 602 717 800
mail: brb@barbarakohlbrenner.pl

Subiektywny przegląd trendów wiosna-lato 2018 w modzie damskiej

Ta wiosna będzie radosna i lekka. Zapominamy o puchówkach  i ciężkich płaszczach. Drogie Panie, zapraszam Was na małą przechadzkę po światowych wybiegach mody. 🙂 Zobaczcie, co w tym sezonie jest modne.

trendy damskie 2018Foto: https://pl.pinterest.com/pin/544654148680301589/

Trendy damskie wiosna – lato 2018

PASTELE 

Pudrowe kolory kojarzą się z wiosną i wracają jak bumerang każdego sezonu. Trudno się dziwić, bo te barwy świetnie pasują do podmuchu ciepłego, wiosennego wiatru. Nowością jest jednak to, że tym razem to chłodne odcienie. Równie ładnie brzmią, jak wyglądają – mięta z jagodą, delikatna malina i sorbet cytrynowy. 🙂

METALICZNE KOLORY

Błyszczeć mogą sukienki, marynarki, buty, torebki, a w jednej stylizacji dozwolony jest więcej niż jeden taki mocny element. Ten trend przewinął się już w ubiegłym sezonie, ale tym razem będzie bardziej kobieco.

CZERWIEŃ 

Tak zwana Cherry Tomato, czyli pomarańczowa czerwień – burzliwa i impulsywna. Taki kolor dodaje energii, jest bardzo odważny i zawsze w centrum uwagi.

FIOLET

A nawet Ultra Violet – tak ten kolor określa instytut Pantone. Przyznaję, że ten Intensywny wyrazisty odcień nie jest łatwy do noszenia. Nie każda z Pań będzie dobrze w nim wyglądała, ale na pewno ta barwa intryguje.

TOREBKI NERKI

Pisałam już o nich na moim fanpage’u. Torebki nerki to w końcu jakaś nowość. Kiedyś kojarzyły się z bazarem, a teraz w bardzo stylowej, stuningowanej wersji, można je założyć nawet do eleganckiej stylizacji.

FRĘDZLE 

Frywolne i kolorowe, w wersji mini i długie, cieniutkie i bardzo szerokie. Mogą być na jednej wysokości lub rozmieszczone asymetrycznie na różnych fragmentach ubrań.

PASKI

Żadna nowość, bo pojawiają się niemalże co roku, ale każdego sezonu z jakąś modyfikacją. Teraz szczególnie modne są te pionowe, a im więcej i im dłuższe ty, lepiej. Królować będą paski w neutralnych, stonowanych kolorach np. w beżach, ale możecie też zaszaleć z jakąś eneregtyczną, np. czerwoną barwą.

OŁÓWKOWE SPÓDNICE

Bardzo je lubię, bo są bardzo kobiece i eksponują nasze atuty. 🙂 Możliwości jest kilka – mogą być długie, za kolano lub do połowy łydki. Można je założyć do szpilek i sportowych butów.

SPORTOWE BUTY 

Oferta sklepów imponująca. Zarówno marki sportowe, jak i „modowe sieciówki” mają w swojej ofercie sneakersy. Co ważne, nosić można je nie tylko do jeansów i szortów, ale również, a może przede wszystkim, do spódnic i sukienek. Ciekawa jestem, czy to połączenie Ci odpowiada? 🙂

>>Zobacz tablicę pełną inspiracji zgodnych z najnowszymi trendami<<

I jak Wam się podoba wiosna pełna tego rodzaju trendów? Jeśli nie wiecie co jest dla Was odpowiednie, zawsze możecie zapytać mnie o poradę, umówić się na konsultację wizerunkową, zakupy lub np. przyjechać do mnie ze swoją „latającą walizką”. Zapraszam. 🙂

Barbara Kohlbrenner
doradca wizerunkowy & trener rozwoju osobistego
tel.:  +48 602 717 800
mail: brb@barbarakohlbrenner.pl

 

Sprawdź mój Instagram