fbpx
Barbara Kohlbrenner
Barbara Kohlbrenner – doradca wizerunkowy, coach, stylistka – pomaga budować wizerunek spójny z osobowością i stylem życia.   Oferuje sesje coachingowe oraz metamorfozę, zakupy, przegląd szafy. Wejdź i zbuduj ze mną swój styl! | barbarakohlbrenner.pl

Ubranie kontroluje nasz umysł i ciało?

Zastanawiałaś się kiedyś nad rolą ubrania? Po pierwsze okrywa ciało, po drugie ogrzewa, po trzecie chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Jest także wyznacznikiem przynależności do danej grupy społecznej, środowiska zawodowego czy też kultury, a czasem subkultury. Ale jest coś jeszcze… wpływ ubioru.

Przeczytaj artykuł, aby dowiedzieć się, jak to, co nosisz wpływa na Twoje samopoczucie, mowę ciała i ogólną prezencję.

Wpływ ubioru na samopoczucie, mowę ciała i prezencję

Na co może mieć wpływ nasze ubranie?

 

1. Nastrój

Pisałam niedawno o mocy kolorów, które mają niezwykłą moc. (Zobacz cały artykuł: Analiza kolorystyczna). Odpowiedni kolor noszonego blisko twarzy ubrania czy dodatku może tuszować oznaki zmęczenia, nadawać twarzy promienny wygląd, a nawet odmłodzić. Ponadto badania dowodzą, że kolory wpływają bezpośrednio na nasze samopoczucie. Już w starożytności stosowano chromoterapię, czyli terapię kolorem. Istnieje coś takiego jak psychologia kolorów – zjawisko wykorzystywane w aranżacji i dekoracji wnętrz, ale także w ubiorze i stylizacji. Niektórzy badacze i psychologowie podchodzą do niego sceptycznie, tłumacząc, iż nawet jeśli dany kolor wpływa na nastrój człowieka, to robi to na chwilę, tymczasowo. Natomiast to, na co chciałabym zwrócić uwagę to sposób, w jaki możemy sobie dodać pewności siebie i odwagi przy pomocy ubrań w mocnych, żywych barwach.

Przykładowo czerwona marynarka założona do nieco bardziej stonowanej bluzki czy topu oraz spodni i szpilek sprawi, iż nie przejdziesz niezauważona. Oczywiście nie będzie się nadawała na każde wyjście i na każdą okazję, ale tam, gdzie ubranie jej będzie uzasadnione, np. podczas wystąpienia publicznego, kiedy chcemy, aby nasi słuchacze byli przekonani o prawdziwości słów, które do nich kierujemy, a przy tym zapamiętali nas jako mówców. Po za tym, mówi się o tym, że kiedy człowiek ma słabszy dzień, brakuje mu motywacji do działania, jest najzwyczajniej w świecie zmęczony to dobrze jest założyć coś, co doda mu energii (choć na chwilę lub na pierwszy rzut oka). To może być kolorowa bluzka, ale także coś mniej rzucającego się w oczy, jak biżuteria, szal czy charakterystyczna torebka albo buty.

Znany jest też uspokajający wpływ koloru zielonego, zwiększający koncentrację wpływ koloru żółtego, czy wskazujący na profesjonalizm wpływ koloru niebieskiego. Widzimy więc wpływ ubioru (jego koloru) na nastrój. Nie wierzysz, że to działa? Spróbuj, a wyrobisz sobie swoją własną opinię!

W słowie „nastrój” kryje się jeszcze jedno słowo, mianowicie „strój”.
A może nie bez powodu?

2. Pewność siebie

Kojarzysz sceny z amerykańskich filmów, kręcone z utrzymaniem atmosfery tzw. college’u lub te, które ukazują kobiety silne, pewne siebie, pozostające zawsze w centrum uwagi, często przewodzące grupie? Przypomnij lub wyobraź sobie sceny z ich udziałem, kiedy idą korytarzem, a oczy wszystkich są zwrócone w ich stronę?

Dlaczego dzieje się tak, że niektórzy potrafią zniewalać tłumy, wzbudzać szacunek i respekt, nie robiąc tak naprawdę nic, co mogłoby zostać uznane za przydatne i pomocne, po prostu ot tak, stając się przywódcami danej grupy? Filmowe bohaterki z reguły są postrzegane jako kobiety wyrachowane, za wszelką cenę dążące do celu, zupełnie jak Claire Underwood – żona prezydenta USA, późniejsza prezydent w serialu House of Cards. Wystarczy przyjrzeć się sposobie jej poruszania się, aby wysnuć konkretne wnioski. Zauważ, że Underwood ubiera się bardzo elegancko. Jej kolory bazują na bieli, błękicie, beżach, granacie i czerni. Zawsze ma idealnie ułożone włosy, stylowe dodatki i prawie zero biżuterii. Porusza się pewnie, ale z klasą, nie pozwala sobie na niekontrolowane ruchy ciała. Przedstawienie jej postaci powoduje, iż widz odbiera ją jako kobietę silną, pewną siebie, a niemałą rolę odgrywa tutaj jej wygląd zewnętrzny – a więc znowu widać wpływ ubioru na nasz umysł. Kobiety typu Claire Underwood dyktują, wyznaczają trendy, są modowymi mentorkami dla pozostałych.

Jednakże nie idzie tu o cenę tego, co owe kobiety mają i noszą, a o to, że ubranie, które w ich przekonaniu (prawdopodobnie także w przekonaniu innych osób) jest gustowne, stylowe i ekskluzywne, wpływa bezpośrednio na ich sposób poruszania się, przyjmowaną postawę, gesty. Najprościej rzecz ujmując, to właśnie ubranie je „uskrzydla,” powoduje, że są tak pewne siebie, iż niejednokrotnie zadzierają nosa, a przy tym potrafią przecież przekonywać, porywać, jeśli nie tłumy to przynajmniej jakąś grupę ludzi. Oczywiście w grę wchodzą tutaj także cechy charakteru, usposobienie czy wychowanie. Wiadomym jest, że ubranie nie może mieć aż takiej mocy sprawczej, by decydować o wartości danego człowieka, ale trzeba mieć na uwadze fakt, iż jest naszą wizytówką, wpływa na to, jak jesteśmy postrzegani przez samych siebie i swoje otoczenie. Podsumowując, ubranie zakładane na ciało nie tylko je okrywa,  ale także niejako nim steruje… Przywołaj wspomnienia lub wyobraź sobie siebie jako pannę młodą, w pięknej długiej sukni. Jak się w niej poruszasz, jakie myśli krążą w Twojej głowie? Jak się czujesz? Jak układasz dłonie, stopy, głowę? Jak wygląda Twoje ciało, na którym leży ta piękna suknia? Nie bez powodu do ołtarza panna młoda podchodzi majestatycznie w takt wolnej melodii .

3. Samoocena

Musisz wiedzieć, że to, w jaki sposób się ubierasz i jak się w danym ubraniu czujesz, wpływa na Twoją samoocenę. Powiedzenie, że nie szata zdobi człowieka traci po części na znaczeniu w momencie, w którym uświadomimy sobie, że dbałość o to, w co się na co dzień ubieramy to nie tylko drobna błahostka, przejaw próżności czy nadmiernej koncentracji na sobie, jak wiele osób wciąż uważa. Strój jest nieodłącznym elementem naszego życia. Warto zatem wybierać go rozsądnie, w zgodzie ze sobą i swoimi odczuciami.

Nie wystarczy bowiem kupić modny ciuch. Trzeba jeszcze umieć go nosić tak, aby być pewnym swojego wyboru i prezentować go z klasą.

Nie chodzi o to, aby „kłuć w oczy” innych ludzi i sztucznie zawyżać swoją samoocenę, podnosić mniemanie o sobie samym kosztem uczuć innych, nadmiernie się lansować i chwalić wyglądem. To coś innego niż pewność siebie. Ta powinna być wyrażana poprzez okazywanie szacunku względem siebie, swoich wartości i innych osób. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie myśleć o sobie i o świecie pozytywnie i zadbać o to, by ubrania były dopełnieniem osobowości, tego, co w wewnątrz.

Dlatego robiąc zakupy, zastanów się nad tym, jak się czujesz w określonym elemencie garderoby?

Co dzieje się z Twoją postawą, kiedy obserwujesz się w lustrze?

Czy odbicie, które tam widzisz to jesteś na pewno Ty czy jakaś zupełnie Ci obca kreacja Twojej osoby?

Czy ten strój po zakupie będziesz z chęcią na siebie zakładała?

Pamiętaj, iż nie musisz stawiać na najdroższe elementy, tylko dlatego, że są opatrzone mianem czegoś luksusowego. W ten sposób być może podniesiesz swoją samoocenę, ale jedynie na chwilę. A przecież nie tego oczekujesz. Chcesz być kobietą silną, pewną siebie, u której za wyglądem i stylem noszenia ubrań kryje się coś więcej, prawda?

4. Odnoszenie sukcesów

Ostatni punkt, który chciałabym dzisiaj poruszyć to kwestia tego, czy faktycznie ludzie atrakcyjni, dobrze prezentujący się mogą częściej pochwalić się osiągnięciami, sukcesami od osób uznawanych za mniej atrakcyjne. W skrócie, czy ludziom ładnym, dobrze ubranym (choć to pojęcia względne) faktycznie jest łatwiej i lepiej w życiu? Znasz pewnie wiele przykładów na potwierdzenie słuszności tej hipotezy, ale też z równą łatwością mogłabyś ją obalić, podając przykłady ludzi, którzy zaskarbili sobie przychylność zwierzchników nie za sprawą wyglądu i noszonych ubrań. Ja myślę, że prawda leży jak zawsze po środku. Tak, jak wcześniej wspomniałam, wygląd jest naszą wizytówką. Nie bez powodu istnieją takie zawody, jak mój i nie bez powodu ludzie zgłaszają się po porady do specjalistów od wizerunku czy stylisty. Należy jednak pamiętać, że ubrania, jak i cały nasz wygląd zewnętrzny, mają być jedynie dopełnieniem nas samych, tego co nam w duszy gra. W ten sposób możemy wypracować własną, spójną markę, która pomoże nam osiągać sukcesy prywatne i zawodowe.

Wpływ ubioru – krótkie podsumowanie

          Jestem zdania, że kwestia doboru ubrania nie powinna być spychana na margines błahych doświadczeń, nie powinna być utożsamiana z czymś mało ważnym. Starałam się udowodnić, iż strój ma realny wpływ na poszczególne dziedziny naszego życia i nas samych, z podkreśleniem tego, iż powinien przede wszystkim dopełniać naszą osobowość. Warto pamiętać, iż odpowiednio dopasowanym elementem garderoby możemy wpływać na swój nastrój, samoocenę, postawę czy też opinie innych osób wystawiane na nasz temat. Dlatego należy głębiej zastanawiać się na wyborem ubrania na co dzień, jak i na rozmaite okazje, inwestować w ubrania dobrze skrojone, wygodne, odzwierciedlające nasz styl i upodobania, takie w których czujemy się w pełni sobą, czyli najlepiej, jak tylko można się w ubraniu czuć.

Aby taki efekt osiągnąć nie zawsze potrzeba ubrań z najwyższych sklepowych półek, choć i takie niejednokrotnie się nam przydają, toteż nie należy się ich całkowicie wyrzekać i stronić od nich. Wszystko zależy od tego, w czym się dobrze czujemy i co dopełnia nasz charakter i podejście do życia.

Na zakończenie posłużę się słowami Coco Chanel:

„Są ludzie, którzy mają pieniądze i ludzie, którzy są bogaci”.

ARCHIWUM