Barbara Kohlbrenner
Barbara Kohlbrenner – doradca wizerunkowy, coach, stylistka – pomaga budować wizerunek spójny z osobowością i stylem życia.   Oferuje sesje coachingowe oraz metamorfozę, zakupy, przegląd szafy. Wejdź i zbuduj ze mną swój styl! | barbarakohlbrenner.pl

ARCHIWUM

Jak Cię widzą, tak Ci płacą – budowanie wizerunku biznesowego

Wiedza z zakresu budowania wizerunku biznesowego jeszcze do niedawna dostępna była tylko wąskiemu gronu. Obecnie niemal każda korporacja, małe przedsiębiorstwo czy instytucja mają potrzebę budowania silnej marki, kładąc nacisk na budowanie profesjonalnego wizerunku pracowników. Składają się na to m.in. wygląd i zachowanie osób reprezentujących firmę w kontaktach z otoczeniem zewnętrznym. Niezależnie od tego, czym dane przedsiębiorstwo się zajmuje, ambicją każdego jest, aby postrzegano je jako wiarygodne, solidne i profesjonalne. Tak samo odbierani powinni być wszyscy zatrudnieni.

Dbałość o budowanie wizerunku biznesowego sprzyja nie tylko firmie, ale także osobie, która go buduje. Profesjonalny wizerunek umacnia poczucie własnej wartości, powoduje wzrost pewności siebie, a to niejednokrotnie przekłada się na zawodowe sukcesy. Dobry wygląd wzbudza zaufanie i ułatwia budowanie zawodowych relacji. A zaufanie i relacje są dziś w biznesie niezwykle istotne. Odpowiednio dobrana, pod względem kroju, kolorystyki i zasad biznesowego savoir-vivre’u garderoba oraz dopełniające ją dodatki świadczą o profesjonalizmie, przygotowaniu zawodowym oraz zaangażowaniu w to, co się robi. Nienagannie skomponowany strój biznesowy zwiększa również moc retorycznej wypowiedzi.

Przyznaję, że budowanie wizerunku biznesowego nie jest zadaniem łatwym. Wymaga odpowiedniej dawki wiedzy, zaangażowania, samodyscypliny i wytrwałości. Każdy element wyglądu — uczesanie, makijaż, kolor i fason ubrań, dodatki — to konkretne informacje wysyłane otoczeniu. Świadomość tego mechanizmu w połączeniu z wiedzą na temat biznesowego dress codu daje możliwość budowania wizerunku profesjonalisty. Powiedzenie „jak cię widzą, tak cię piszą”, coraz częściej zamieniane jest na „jak cię widzą, tak ci płacą”. Warto więc w odpowiedni sposób podkreślać swoje kompetencje, zdecydowanie i pewność siebie.

Dla przypomnienia krótka ściąga z tajników business formal, czyli najbardziej oficjalnego stroju dziennego. Taki styl obowiązuje polityków, bankowców, ekonomistów, prawników i coraz częściej wymagany jest także w korporacjach. Business formal obowiązuje podczas spotkań z klientem, konferencji, targów branżowych. Możesz odetchnąć z ulgą, jeśli w pracy nie musisz ubierać się aż tak formalnie.

Istnieje jeszcze tzw. business casual, czyli bardziej swobodny styl do pracy na co dzień. Ale o tym w osobnym wpisie. Tutaj zachęcam Cię do zapoznania się z zasadami formalnego stroju, bo to jest podstawa. Potem już będzie dużo łatwiej :-).

Budowanie biznesowego wizerunku dla KOBIET

business formal damski
Wygląd zawiera pewnego rodzaju kod informujący otoczenie o samopoczuciu, podejściu do życia, wskazuje pozycję społeczną. Ważne jest uzyskanie spójności pomiędzy zajmowanym stanowiskiem a dobranym strojem. Strój jest tym bardziej biznesowy, im mniej przekazuje informacji o prywatnej sferze. Warto więc mieć „dwie szafy”, oddzielając  sferę prywatną od zawodowej. W środowisku biznesowym kobiety powinny unikać odsłoniętych ramion, głębokich dekoltów, zasłaniania twarzy włosami, odkrywania palców u stóp i pięt, prześwitujących tkanin i obcisłych spodni i spódnic.

Standardowy business formal damski to spodnie o klasycznym kroju (np. cygaretki), w ciemnych kolorach, uszyte ze szlachetnego, matowego materiału oraz taliowana marynarka. Żakiet jest podstawą całej stylizacji. Ze spodniami, sukienką lub spódnicą stanowi najbardziej odpowiedni komplet. Ważne, aby kolor i tkanina były identyczne. Przy wyborze spódnicy należy kierować się jej krojem i długością. Najbardziej odpowiednia będzie spódnica ołówkowa lub trapezowa, nie krótsza niż 5 cm przed kolanem. Wybierając sukienkę należy pamiętać, że powinna mieć rękaw długi lub 3/4. Krótki rękaw założyć można tylko z marynarką.

Do kompletu typu spodnie i marynarka lub spodnie i spódnica najbardziej odpowiednie są wszelkiego rodzaju bluzki koszulowe. Kołnierzyk należy chować pod żakiet i zostawić jeden guzik odpięty pod szyją. Pod marynarkę idealne są klasyczne, proste topy o płytkich dekoltach, starannie kryjące bieliznę. Niewskazane są sztuczne, stretchowe tkaniny, falbany, duże draperie, dekolty, cienkie ramiączka.

Business formal nie dopuszcza ostrych kolorów, graficznych wzorów, fantazyjnych fasonów, ani zdekompletowanych zestawów. Czerwień i jej odcienie to wyjątek od reguły, funkcjonując w biznesowym dress codzie jako „power look”. Od czasu do czasu można więc pozwolić sobie np. na prostą, czerwoną sukienkę z długim rękawem.

Szczególnym dodatkiem kobiecego business formal jest torebka. Jej jakość to sygnał wysyłany otoczeniu, miara pozycji społecznej. Wybierać można pomiędzy dużymi torbami a aktówkami w towarzystwie małej torebki, która będzie tylko dodatkiem na drobne, osobiste przedmioty. Z butami jest bardzo podobnie – te dobrej jakości wpłyną na postrzeganie kobiety jako dobrze sytuowanej i przedsiębiorczej. Wizerunek biznesowy dopuszcza obcasy do wysokości 7 cm, te wyższe zarezerwowane są do strojów wieczorowych i koktajlowych. Buty na całkiem płaskim powinny być noszone tylko do spodni.

W wizerunku kobiety biznesu obowiązuje zasada im mniej biżuterii tym lepiej. Dopuszczalne są 1-2 elementy biżuteryjne jednocześnie. Biżuteria powinna być delikatna.

>> Stylizacje business formal dla kobiet znajdziecie TUTAJ

Biznesowy wizerunek dla MĘŻCZYZN


Budowanie wizerunku business formal należy zacząć od doboru odpowiedniej koszuli.

Może to być klasyczna, biała lub błękitna koszula. Ważna jest jakość tkaniny. Gramatura powinna być wyższa niż 120 gramów/metr. Lepiej mieć kilka koszul z bawełny bardzo dobrej jakości, niż kilkanaście ze sztucznych tkanin. Koszula nie może być zbyt wąska. Guziki powinny swobodnie się zapinać i nie rozchylać w czasie ruchu. Kupując koszulę należy sprawdzić czy rękawy mają odpowiednią długość – po rozpięciu mankietów i opuszczeniu rąk ku dołowi, powinny kończyć się za pierwszą kostką kciuka. Jeśli chodzi o długość całkowitą koszuli, powinna kończyć się tuż za pośladkami.

Kolejny krok, to wybór odpowiedniego garnituru. Uniwersalny będzie granat lub ciemna szarość. Na codzień, najlepszy będzie jednolity, gładki garnitur z wełny o średnicy włókien 100s. Marynarka i spodnie powinny idealnie pasować do sylwetki. Uszycie garnituru na miarę daje gwarancję, że będzie on leżał, tak jak powinien. A nie ma nic gorszego, niż widok mężczyzny w za długich lub za krótkich spodniach. Nogawki muszą delikatnie opierać się o buty, bez żadnych załamań.

Diabeł tkwi w szczegółach, dlatego warto zadbać o detale, takie jak skarpety, krawat czy poszetka, która powinna wystawać około 1,5 cm z kieszonki. Do garnituru najlepsza będzie klasyczna, skórzana aktówka, dopasowana kolorem do butów.

Męski dress code to sztywno określone zasady. Nigdy nie należy wkładać koszuli z krótkim rękawem pod garnitur. Buty i skarpety muszą pasować do całości – niedopuszczalne jest zakładanie jasnych skarpet i obuwia do ciemnego garnituru. Co ważne, skarpety powinny być na tyle długie, aby przy siadaniu, kiedy spodnie się podciągną, pokrywały całe łydki.

Obrączka, zegarek i spinki to jedyna dopuszczalna biżuteria, a krawat powinien sięgać do klamry paska u spodni. Kieszenie spodni powinny zostać puste, nie należy upychać w nich portfela, kluczy czy telefonu. Podobnie z kieszenią zewnętrzną marynarki — to nie miejsce na długopis, pióro, ani na okulary.

>> Stylizacje business formal dla mężczyzn znajdziecie TUTAJ

Znajomość i przestrzeganie biznesowego savoir–vivre’u świadczy o wysokim profesjonalizmie i kulturze osobistej. To również sposób okazywania szacunku podwładnym, kolegom z pracy, kontrahentom. Czy tego chcemy, czy nie, wygląd wpływa na budowanie pewności siebie i pozwala czuć się komfortowo w kontaktach biznesowych. Budowanie wizerunku biznesowego po prostu się opłaca, warto więc zainwestować swój czas, wysiłek i pieniądze.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w zakresie budowania wizerunku profesjonalistki / profesjonalisty, zapraszam na konsultację lub szkolenia z wizerunku biznesowego.

Barbara Kohlbrenner
doradca wizerunkowy & trener rozwoju osobistego
tel.: +48 602 717 800
mail: brb@barbarakohlbrenner.pl

7 grzechów zakupowych

Czy zdarzyło Ci się kupić coś co okazało się zupełnie niepotrzebne, niepasujące do niczego, coś czego nie używasz?

Kto jest bez winy niech podniesie rękę:-) Mnie też się takie wpadki zdarzały, na szczęście ten etap mam  już za sobą.

Jak się zatem ustrzec przed bezsensownym wydawaniem ciężko zarobionych pieniędzy? Przecież jest tyle „wysp do odkrycia”, na pewno można wydać pieniądze na coś sensowniejszego niż gromadzenie niezliczonej ilości dóbr materialnych.

Dla mnie takim punktem odniesienia są podróże, miejsca które chcę zwiedzić, pomieszkać, nasycić się smakami, poznać obyczaje, kulturę i mieć możliwość wyboru, którą na pewno dają pieniądze.

Może się dziwisz, że piszę tu o bezsensowności kupowania, skoro to jest część mojej pracy. Chodzi o to aby kupować rozsądnie, z umiarem, czyli tylko to co nam naprawdę pasuje, w czym wyglądamy atrakcyjnie i czujemy się dobrze. Nie jest to łatwe, wiem, nie mamy czasu, działamy pochopnie, bez rozeznania tematu i odpowiedniego przygotowania. I choć chcemy prezentować się dobrze, nie zawsze to wychodzi. Jak zatem nie dać się złapać na pięknie wyeksponowane ubrania na wystawach, nie dać się omamić okazjom i  super promocjom?

Przeczytaj uważnie i wyciągnij wnioski dla siebie.

7 grzechów głównych:

1. Brak pomysłu na siebie.

Indywidualny styl ma podążać za Twoją osobowością, za stylem życia-  zawodowym oraz poza pracą. Jeśli zatem kupujesz kolejną piękną wydekoltowaną sukienkę oraz wysokie szpilki, a pracujesz w korporacji gdzie panuje określony dress code, a po pracy spieszysz się do dziecka, weekendy spędzasz aktywnie ( sprzątając, chodząc na spacery, jeżdżąc na rowerze  z rodziną, to ile razy w ciągu roku założysz te cuda? Może kiedyś jak się trafi wesele w rodzinie). Albo kupujesz cienką bluzkę w modne kolorowe kwiaty, żeby „ożywić” nudną garderobę, a tak naprawdę tych kwiatów nie lubisz i nie „czujesz” tej bluzki, nie wiesz z czym ją możesz zestawić. Do pracy jej nie założysz, w weekend wolisz luźny t-shirt, więc bluzka wisi sobie zapomniana na wieszaku.

2. Brak świadomości sylwetki/ brak akceptacji swojego ciała.

To powoduje, że niepotrzebnie i nieudolnie próbujesz się schować w ubraniu, zakryć mankamenty figury. Zazwyczaj wychodzi odwrotnie powodując, że jeszcze bardziej podkreślasz to co chcesz ukryć. Jeśli nie znasz swojej sylwetki – nie potrafisz dobrze wyeksponować atutów. A to jest klucz do sukcesu. Podkreślaj atuty, wówczas nikt nie będzie zwracał uwagi na pewne niedoskonałości, które przecież każdy z nas ma. Mniejsze lub większe, ale zawsze jakieś tam są, bo NOBODY IS PERFECT.

3. Brak  mocnej bazy ubraniowej oraz dobrze zorganizowanej szafy. Zobacz moje top 10 kobiecej garderoby. 

4. Brak konkretnej listy zakupów, którą tworzymy na podstawie pkt. 3. Lista ma wynikać z konkretnych potrzeb, np., uzupełnienia bazy, która jest punktem wyjścia do dobrzej zorganizowanej garderoby, czyli tego , że zawsze masz co na siebie włożyć i nie zabiera Ci codzienne ubieranie się dużo czasu, bo wszystkie elementy Twojej szafy pasują do siebie i przede wszystkim do Ciebie.

5. Zakupy nieefektywne. Czyli chodzenie po galeriach lub sklepach internetowych bez konkretnego celu i potrzeby. Strata czasu i większe prawdopodobieństwo, że jednak coś sobie kupisz, bo Cię skusi piękna, nowa wystawa albo wyprzedaż.

6. Zakupy kompensacyjne, czyli takie, które mają zrekompensować różne smutki i braki wynikające z codziennego życia zawodowego i osobistego. Pewien rodzaj uzależnienia, kiedy nieświadomie próbujemy zapełnić pustkę i „zrobić sobie dobrze” krótką chwilą przyjemności. Na ogół kupowanie w kiepskim nastroju jest niewypałem.

7. Zakupy kompulsywne pod wpływem chwili, nastroju, namowy koleżanki albo podziwu/zazdrości do koleżanki, bo skoro ona ma tę kieckę i świetnie w niej wygląda, to ja też kupię. Zakupy ot tak, wstąpię kupię po drodze z pracy, taka mała rzecz, potem kolejna i jeszcze kolejna…., która do niczego nie pasuje i zapełnia szafę.

Czy, któryś z powyższych punktów możesz odnieść do siebie? Jeśli tak, to znaczy, że czeka Cię trochę pracy. Warto to zmienić, bo przecież zawsze jest coś na co brakuje funduszy.  Może marzy Ci się wyjazd na słoneczną, grecką wyspę? Chcesz popijać schłodzone wino i cieszyć się życiem? A może planujesz odległą, egzotyczną podróż? Może chcesz wyremontować mieszkanie aby żyło się przyjemniej? Rozmarzyłam się…..

Ja już wiem, że na kolejny sezon wyruszę z moją krótką listą zakupów i dokupię tylko to co niezbędne. Jeśli chcesz abym pomogła Ci w opracowaniu takiej listy dla Ciebie zapraszam na spotkanie.

Odpoczywać trzeba umieć

Jak odpocząć na urlopie?

Pozostaję w temacie wakacji, ale tym razem, zamiast pisać o modnych gadżetach i dodatkach, zajmę się kwestią odpoczywania. Jesteście zdziwieni? „O czym tu dyskutować” – można byłoby zapytać. Ja uważam, że jest o czym, bo odpoczywać na urlopie trzeba umieć!

zasady udanego wypoczynku

Urlop – zazwyczaj długo wyczekiwany, wymarzony, wytęskniony. Ostatnie dni w pracy przed zaplanowanym wypoczynkiem ciągną się niemiłosiernie. Znacie to? Choćby praca była nie wiadomo jaką pasją, to minimum raz w roku, każdy potrzebuje kilku lub kilkunastu dni w roku, by od niej odpocząć.
Psychologowie twierdzą, że do urlopu trzeba się specjalnie przygotować, a tygodniowy wyjazd może się okazać niewystarczający, by zapomnieć o trudnych klientach, tabelkach, sprawozdaniach. Jak właściwie naładować akumulatory, złapać energię na kolejne wyzwania, odstresować się?

Zdaniem psychologów urlop powinien trwać 3 tygodnie. Pierwszy tydzień to detoks – przenosimy się w zupełnie inną rzeczywistość, przystosowujemy do nowych warunków. W drugim tygodniu poznajemy miejsce, zaczynamy odczuwać przyjemność z pobytu, a w trzecim tygodniu dopiero głęboko relaksujemy się i regenerujemy. Łatwiej napisać niż zrobić… Zazwyczaj urlop trwa tylko tydzień.

Przygotuj się do urlopu
Jeśli masz zaplanowany tygodniowy wyjazd, kilka dni przed zaplanowaną datą powoli zacznij przełączać się na wolniejsze obroty. Uporządkuj sprawy w pracy, przekaż je zastępującej Cię osobie, nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę. Zrób listę rzeczy, które zostały zrobione, aby Twój umysł dostał konkretny sygnał i nie analizował tego podczas odpoczywania.
Pomyśl też o tym, co będzie kiedy wrócisz z urlopu. Zapisz sobie to, co wymaga dokończenia po powrocie i ustal plan. Nie będziesz myśleć o tym na wyjeździe.

Bądź offline
Jeśli masz taką możliwość, podczas urlopu zapomnij o telefonie i komputerze. Zrób sobie detoks. Pobądź offline, wyłącz wszystkie media społecznościowe – zobaczysz jak to oczyszcza z napięcia, rozedrgania. Bez ciągłej chęci sięgania po telefon, łatwiej będzie Ci się skupić na bliskich Ci osobach, z którymi spędzasz urlop. Jeśli nie potrafisz zupełnie zrezygnować z technologii, wprowadź pewne zasady i ograniczenia – np. pocztę sprawdzaj tylko raz dziennie o określonej porze.

Selekcja atrakcji

Krótki wyjazd to niejednokrotnie pułapka. Chcemy zrobić i zobaczyć wszystko naraz,  odhaczyć z listy, by móc się potem pochwalić gdzie się było, co się widziało. A nie szkoda Ci siebie samej/ siebie samego? Wybierz to co naprawdę ważne dla Ciebie. Nawet jeśli miałoby to być 7 dni leżenia na słońcu, jeśli tego naprawdę chcesz i potrzebujesz.

barbara kohlbrenner coaching jak odpoczywać

Daj sobie prawo do odpoczynku
Z powyższym punktem wiąże się jeszcze jedna sprawa. Zapełniamy plan wyjazdu, bo przecież nie wypada się nudzić, a tym bardziej leniuchować. Nie da się, a nawet nie można, funkcjonować non stop na wysokich obrotach. Po to jest właśnie urlop – aby zwolnić. A zanim wyhamujesz, daj sobie do tego prawo.

Uwolnij adrenalinę
Nie sugeruję aby wylegiwać się przez cały urlop. Aktywność fizyczna jest niezbędna. Adrenalinę, czyli nagromadzony stres i negatywne emocje, trzeba wyrzucić z ciała. Możesz wybrać ściankę wspinaczkową, wędrówkę po górach, jazdę na rowerze, surfing… etc. Cokolwiek, co naprawdę sprawia Ci frajdę. A może wystarczy Ci spacer po lesie i zbieranie grzybów? Ja uwielbiam grać w badmintona, paletki na basenie, pływać, ćwiczyć jogę, biegać lub spacerować brzegiem morza.

Wyłącz nadmierne oczekiwania
Urlop ma odstresować. Jeśli takie przyjmiesz założenie, to może nie warto walczyć w hotelu o każdą, drobną rzecz? Zamiast się denerwować, powiedz sobie – „OK, nic się nie dzieje” i odpuść.

Bądź tu i teraz
Pisałam już o tym. Skup się na tym konkretnym momencie, w którym się znajdujesz. Nie na przeszłości, nie na tym co masz do zrobienia. Skup się na zapachach, smakach, kolorach, poczuj jak słońce miło grzeje, zaangażuj się w rozmowę i naprawdę słuchaj drugiej osoby. Niewielkie rzeczy, ale nadają ogromną jakość naszemu życiu.

Barbara Kohlbrenner coaching

Wzmocnij organizm
Urlop to też odpoczynek dla ciała. Mięśnie się rozluźniają, sen pozytywnie wpływa na koncentrację i pamięć, organizm dzięki słońcu produkuje witaminę D. Po tygodniowym urlopie, ciało będzie wzmocnione i gotowe na kolejne wyzwania.

A czy Wy macie tendencje do specjalnych przygotowań przed urlopem? Czy idziecie na żywioł? Jeśli się przygotujecie to jak to robicie? A może macie jakieś zasady, które obowiązują tylko podczas wakacyjnych wyjazdów? Bardzo mnie to ciekawi – piszcie: brb@barbarakohlbrenner.pl

Sprawdź mój Instagram